Rzym – ciekawostki. Co warto zobaczyć. Nieznane fakty

Rzym – ciekawostki. Co warto zobaczyć. Nieznane fakty

Watykan, Rzym, fontanny, muzea, Panteon, jedzenie, w końcu konkretnie i głównie: Rzym – ciekawostki i inne atrakcje. To tematy, których warto poszukać w sieci przed wylotem do Rzymu, choćby tylko na krótki weekend. Ten artykuł o Rzymie, o zwiedzaniu Rzymu i Watykanu pewnie będzie ewoluował w kolejnych tygodniach, wydłużał się, bo cały czas wracam wspomnieniami do mojego weekendu w Rzymie i cały czas coś nowego sobie przypominam lub po prostu wyświetlają mi się stale rolki z Rzymem, filmiki na temat Rzymu na YouTube czy Instagramie i przypominają o czym jeszcze miałem napisać. A wiec Rzym – co warto zobaczyć –przeczytaj.plac świętego piotra z kopuły

Co zobaczyć w Rzymie? Pokonaj 551 schodów w drodze na kopułę Bazyliki św. Piotra 

Aż 551 stopni mają schody prowadzące na kopułę Bazyliki św. Piotra. Jeśli zapłacisz za przejazd windą, to i tak 320 stopni będziesz musiał pokonać na własnych nogach. Niezły deal prawda?

plac świętego piotra

plac św piotra

Schody na kopułę bazyliki św. Piotra

fot. Takie wąskie schody czekają na Was na finiszu spodejścia na kopułę Bazyliki Świętego Piotra. Raczej nie wypada tamować ruchu.

Bazylika Świętego Piotra  – to nie jest jedna kopuła. Są dwie kopuły

dwie kopuły widok z wnętrza

Fot. Przypatrz się uważnie. Po lewej stronie ściany jednej kopuły (zewnętrznej), po prawej kopuła wewnętrzna, a pomiędzy nimi schody. 

To, co widzicie z zewnątrz na szczycie bazyliki, to kopuła zewnętrzna. Za nią jest jeszcze kopuła wewnętrzna. Pomiędzy nimi mieści się niewielka, wąska przestrzeń, w której są umiejscowione schody. To właśni nimi będziecie wchodzić na kopułę. Wewnętrzna kopuła pełni rolę nośną, a zewnętrzna jest dachem. Czy to nie brzmi sensacyjnie? Ogromna kopuła górująca nad Rzymem ukrywa drugą, minimalnie mniejszą kopułę w swoim wnętrzu! Wiele osób głowi się „jak wybudowano kilkaset lat temu tę kopułę?”. Jakie byłoby ich zdziwienie, gdybyście przesłali im ten artykuł zawierający prawdę o tej budowli i powyższe zdjęcie na potwierdzenie?

Watykan i bezdomni. Widzieliśmy na własne oczy 

Po zmroku, wzdłuż granicy Watykanu, przy kolumnadzie, jeden za drugim rozkładają małe namioty bezdomni. Za dnia policja i wojsko (pewnie dyskretnie) do tego nie dopuszczają (zapewne, żeby nie psuć ogólnego wrażenie), ale nocą na „ziemi niczyjej”, pomiędzy kolumnami  a białą linią namalowaną farbą i rozgraniczającą zarazem terytorium Watykanu od terytorium Włoch swojej namioty rozbijają bezdomni. Teoretycznie więc są na terenie Watykanu, ale faktycznie pomocy udzielają im służby włoskie. Sami byliśmy świadkami, jak do bezdomnego w stanie zamroczenia alkoholowego podjechała włoska karetka, a pomocy udzielali mu włoscy sanitariusze. Domyślam się, ze władze Watykanu nie pozwalają na usuwanie namiotów bezdomnych po zmroku, z kolei za dnia na rozbijanie namiotów nie zgadzają się władze włoskie.

plac świętego piotra nocą bez ludzi

Watykan i tybr nocą

bazylika watykan nocą

Trójwymiar w kościele Il Gesù 

Chmurki i anioły na sklepieniu kościół Najświętszego Imienia Jezus, to trójwymiarowe dzieło autorstwa Andrea del Pozzo. Dlaczego o tym piszę? Bo stałem tam, zrobiłem zdjęcie i nadal nie wiem, czy część elementów odstawała i jest płaskorzeźbą, czy wszystko jest namalowane. Może ktoś z czytających ten artykuł to wie?

kościół Il Gesù

Atrakcje – Rzym? Np. Usta Prawdy

Tak zwane “Usta prawdy” znajdziecie w przedsionku bazyliki Santa Maria in Cosmedin w Rzymie (Piazza della Bocca della Verità, 18). Łatwo tu trafić, bo zawsze jest tu kolejka. Każdy chce mieć zdjęcie z ręką wysuniętą w legendarne usta prawdy. Ciekawe, że to miejsce spopularyzował film. Scena z ustami prawdy pojawiła się w kultowym filmie „Rzymskie wakacje” z 1953 roku, z Audrey Hepburn i Gregorym Peckiem. O ile filmu możesz nie kojarzyć bo ma już kilkadziesiąt lat, o tyle pewnie znasz “święto 14 lutego”? Czyli Walentynki? To teraz zanotuj sobie. Wewnątrz tego kościoła są relikwie Świętego Walentego. Jest to czaszka. Możesz zobaczyć na własne oczy szczątki świętego, którego imię nosi obecnie jedno z najbardziej komercyjnych świąt w dziejach. Jeszcze jedna ciekawostka – ja sam dowiedziałem się o tym, gdy szukałem informacji do tego artykułu. Inaczej mówiąc, masz większe szczęście, bo zobaczysz nie tylko „Usta Prawdy” – jak ja…

usta prawdy w rzymie

Jeszcze jedna dobra rada. Dostępu do ust prawdy pilnuje miły Pan. Dba by wszystko szło sprawnie. Jesli nie masz kogoś kto zrobi Ci zdjęcie, to on weźmie Twój telefon i sam zrobi Ci zdjęcie. Co więcej, pan zna chyba ustawienia aparatów wszystkich marek, bo robi kilka zdjęć w kilku trybach. Skacze po menu aparatu, robi w pionie i w poziomie, w perspektywie. Podejrzewam, że oglądając w swoim telefonie zdjęcia zrobione tutaj przez niego pomyślisz “cholera, nie wiedziałem, że mój smartfon ma takie funkcje w aparacie”.

Znana fontanna di Trevi i jeszcze bardziej znany Caritas

Pewnie to, że monety z dna fontanny odławiane są i przekazywane na cele charytatywne już słyszeliście, ale czy wiecie, że trafiają one do Caritas? Jak zapewne wiecie Caritas to międzynarodowa organizacja katolicka, która działa na całym świecie. Ma swoje oddziały również w Polsce. By wrzucić swoje pieniądze do wody należy stanąć tyłem do fontanny i prawą ręką przez lewe ramię wyrzucić monetę za siebie, a zgodnie z tradycją, powrót do Rzymu będzie gwarantowany. Oczywiście jest to zabobon. Prawdą natomiast jest, że Wasze pieniądze pomogą potrzebującym, dzięki działalności Caritas. 

fontanna di trevi w rzymie od frontu

Pomnik Wiktora Emanuela II

Jeden bardziej polecanych i popularnych pomników w Rzymie. W przewodnikach, na blogach podróżniczych, w artykułach o Rzymie możecie przeczytać na temat jego historii bardzo wiele, ale jedną z najbardziej interesujących ciekawostek, jest fakt, że zaraz po jego wybudowaniu, jego konstruktorzy i budowniczowie …zjedli we wnętrzu konia obiad. Skąd taki pomysł, skąd stół w środku pomnika, jak go tam włożyli i po co nie wiem, ale fakt faktem, po sieci krąży zdjęcie z mężczyznami siedzącymi przy stole w pomniku Wiktora Emanuela II…

koń rzym

Nazwa Koloseum nie wzięła się od kolosalnych rozmiarów budowli

Koloseum – ta nazwa wbrew logice i pewnej intuicji, nie pochodzi wcale od kolosalnych rozmiarów tej budowli. Wzięła się od pomnika cesarza Nerona, to tzw. Kolos Nerona, który stał obok i mierzył około 35 metrów wysokości. 

koloseum nocą

Zdjęcia bazyliki przez dziurkę od klucza

Jest w Rzymie kilka miejsc, z których wypada mieć zdjęcie do mediów społecznościowych. Jednym z nich, nie wiem, czy nie głównym, jest zdjęcie widoku bazyliki przez dziurkę od klucza starych zabytkowych wrót Willi Maltańskiej, która jest siedzibą Zakonu Maltańskiego. Przygotuj się na bardzo długie czekanie. Zdjęcie chce mieć każdy, ale tutaj pojawia się mega problem. Żeby mieć stąd ładne zdjęcie, musisz być mega fotografem. Dlaczego? Bo w kadrze masz na pierwszym planie bardzo ciemne tło korytarza, a na końcu bardzo jasną, lśniącą kopułę Bazyliki św. Piotra. Naprawdę, w takich warunkach głupieją wszelkie aparaty, nie tylko w smartfonach. Efekt? Każdy, kto czeka na swoją kolej np. 30 czy 60 i więcej minut, po zrobieniu pierwszego zdjęcia dowiaduje się, że kopuły nie widać – jest za jasno. Więc ludzie na miejscu walczą z ustawieniami swoich aparatów i testują. A Ty grzecznie czekasz na swoją kolejkę i odpowiedź na pytanie, czy Tobie uda się zrobić dobre zdjęcie, na którym będzie choćby zarys kopuły? Szanse małe, ale są. Trzeba “tylko” czasu…

Szkoła ateńska i jegomość w różowej szacie 

Na fresku Szkoła Ateńska, jegomość w środku, w różowej szacie, to jednocześnie Platon i Leonardo da Vinci, którego wg przekazów tak ukazał tu Rafael Santi, autor tego dzieła. 

szkoła aterńska

Co łączy Szkołę ateńską i Guns N’ Roses?

Jeśli słuchasz Guns N’ Roses, to na pewno znasz trzypłytowy album Use Your Illusion? Przypomnij sobie teraz jego okładkę i młodego chłopca o bujnych kręconych włosach piszącego coś na siedząco. 

(fot. Szkoła Ateńska, autor Rafael Santi oraz okładka albumu Use Your Illusion grupy Guns N’ Roses).

szkoła ateńska use your illusion

A teraz popatrz na Szkołę ateńską. Po prawej stronie. Widzisz go już? Dla mnie to było wielkie odkrycie. Będąc dzieckiem zastanawiałem się kim jest chłopczyk z płyty Gunsów. Przygotowując się do kontemplowania tego dzieła, rozpoznałem tę postać, jednak pytanie, dlaczego zespół umieścił na okładce płyty ten fragment, tego działa pozostaje dla mnie nadal otwarte. 

Co zwiedzić w Rzymie? Galeria map i całe muzea watykańskie 

By obejrzeć dokładnie wszystkie dzieła sztuki, którym jest pokryty ten korytarz w muzeach watykańskich, musiałbyś przejść prawie pół kilometra. Dlaczego? Bo ma on długość 120 metrów, a obie ściany, a także sufit (sklepienie) i podłoga pokryte są gęsto działami sztuki. Policzmy. 4 x 120 to „prawie” pół kilometra, prawda?

galeria map watykan

Zaatakowana Pieta za szybą pancerną

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że Pieta watykańska, jest dziełem, które sam autor Michał Anioł uważał również za swoje najlepsze. Dlaczego? Po podpisał się na nim. Na innych nie, tylko na tym. W 1972 roku pewien Australijczyk węgierskiego pochodzenia, zaatakował “Pietę” młotkiem. Krzyczał „Ja jestem Jezusem Chrystusem!”. Uderzył kilkanaście razy, powodując poważne uszkodzenia. Nie trafił za kraty. Trafił na 2 lata do szpitala psychiatrycznego. Pieta natomiast na wieczność trafiła za szybę pancerną.

Pieta

Drzwi Święte i odpust zupełny 

Drzwi Święte w bazylikach w Rzymie w tym w Bazylice św. Piotra są otwierane tylko z okazji Roku Jubileuszowego, przypadającego co 25 lat. Jeśli przez nie przejdziesz, uzyskasz odpust zupełny. Warto? Warto. W styczniu 2025 roku Rzym odwiedziło ponad milion turystów więcej niż zwykle i jest to liczba osób, które zadeklarowały przyjazd z powodów religijnych. Więc w te wakacje będzie dość tłoczno…

drzwi bazylika św. Piotra

Sklepienia w muzeach watykańskich i nie tylko

Chyba we wszystkich bardziej znanych kościołach nie znajdziesz sklepienia, niepokrytego malowidłami, freskami, płaskorzeźbami, uogólniając dziełami sztuki. Musisz stale zadzierać głowę do góry. Być może kilka dni w Rzymie rozwiąże Twój problem zwany „szyją smartfonową”.

sklepienie watykan muzeum

sklepienie w galerii map

Kościół w Rzymie z lustrem to…

Kościół w Rzymie ze słynnym lustrem to kościół św. Ignacego Loyoli. Znajduje się w nim barokowy fresk „Apoteoza św. Ignacego” namalowany przez Andreę Pozzo. Pewnie znasz to miejsce z Instagrama, bo wszyscy robią sobie zdjęcie w lustrze, które nachylone jest tak, że odbija się w nim ten niesamowity fresk, a także osoba, która robi zdjęcie. Jeśli chcesz takie mieć, to lepiej przyjdź tu z samego rana, gdy nie ma jeszcze turystów i kolejki na kilkadziesiąt minut. Prawda jest taka, że aby zrobić sobie zdjęcie, musisz do skarbonki przy lustrze wrzucić monetę 1 EUR. Nie zapłacisz kartą, czy blikiem. Albo 1 EUR, albo żegnaj. To znaczy, nie włączysz podświetlenia, które odpala się na kilkadziesiąt sekund. I to jest też powód długich kolejek. Gdyby każdy zrobił kilka zdjęć, zajęłoby to kilka sekund, ale jeśli opłacone, to każdy czeka, aż podświetlenie lustra zniknie i kolejka się wydłuża. Jak nie masz drobnych, śpieszę z radą. Po prawej stronie jest stoisko (stoliczek) pana, który sprzedaje kościelne pamiątki, obrazki itd. Rozmienia Ci banknoty, ale wiedz, że wyda Ci wyłącznie z nominałach 1 EUR — to właśnie je ma ze skarbonki obok…

fresk lusto

A tuż obok fałszywa kopuła

W tej samej świątyni uwadze niektórych umyka kopuła, która jest jedyna w swoim rodzaju, wyjątkowa. To tzw. fałszywa kopuła. Z dołu wygląda jak spalone wnętrze kopuły, ale cały patent polega na tym, że nie jest to fresk na wnętrzu kopuły, a fresk na płaskiej, okrągłej powierzchni, pomalowanej w ten sposób, że wygląda jak prawdziwa kopuła, nieco przysmolona. Podobno najbardziej wiarygodne to złudzenie jest gdy staniesz przy ołtarzu. Z perspektywy księdza jak się doczytałem (niestety już po wizycie w Rzymie) wygląda to najrealniej. Nie udało mi się niestety znaleźć informacji, czy fresk jest taki ciemny ze starości, czy naprawdę imituje stan po pożarze. Trafiłem natomiast na informację, że bardziej opłacało się namalować frest niż wykończyć świątynie o wiele droższą w budowie kopułą. 

ciemna kopuła fałszywa kopuła

3 obrazy Caravaggia w jednej nawie, jednego kościoła?

Takie rzeczy tylko w Rzymie (ewentualnie we Florencji). Idziesz ulicą, wchodzisz do jednego z kościołów i w jednej z jego naw widzisz aż 3 obrazy wielkiego mistrza – Michelangelo Merisi da Caravaggio. Świątynia, o której mowa to kościół San Luigi dei Francesi. 

obrazy carraviaggio

Kolumny Panteonu

Totalnie rozbroiła mnie informacja, że 16 kolumn, które widzimy od frontu Panteonu, sprowadzono z Egiptu i UWAGA – każda z nich wykuta jest z jednej bryły kamienia! A był to około 126 rok naszej ery…

panteon nocą (1)

Miedź „podprowadzona” z Panteonu 

Co łączy Panteon i Bazylikę św. Piotra? Niechlubne polecenie jednego z następców św. Piotra. Papież Urban VIII podjął kontrowersyjną decyzję o zdemontowaniu brązowych belek stropowych z portyku Panteonu. Brąz ten został wykorzystany do odlania baldachimu Berniniego w Bazylice Świętego Piotra. Baldachim ten znacie z widzenia. Zdjęcie poniżej.

baldachim w bazylice św. Piotra

wnętrze panteonu

Giełda “w” Świątyni Hadriana 

Kolumny po lewej stronie tego zdjęcia to pozostałości po Świątyni Hadriana ukończonej w 145 roku, czyli prawie 19 wieków temu. Czas zrobił swoje, więc w czasach współczesnych dobudowano do nich budynek, w którym mieści się obecnie giełda. Nietypowe, intrygujące i piękne połączenie.

bydynek giełdy rzym

Inne atrakcje w Rzymie. Np. najlepsza kawa w Rzymie 

Generalnie, na każdym „szanującym się profilu podróżniczym” na Instagram znajdziesz niejeden film z kawą o wschodzie słońca, na tle Koloseum itp. My natomiast zaufaliśmy słowu pisanemu i książce napisanej przez polską przewodnik i wydanej przez uznane wydawnictwo Pascal („Rzym. O życiu wśród Rzymian, szepczących posągach i kojącej Ostii”). Barbara Kamińska wspomina w nim o dwóch rzymskich kawiarniach, które od dziesięcioleci „walczą” o tytuł najlepszej kawiarni w Rzymie. Którą wybrać? Rozwiązanie jest proste. Wybrać obydwie, spróbować i wyrobić sobie własne zdanie. Tak też zrobiliśmy. Wypiliśmy kawę w obu, zwracając uwagę na wystrój, obsługę, w końcu sam smak. Kto wygrał? My, bo piliśmy przepyszną kawę 2 razy. Owe kawiarnie to Tazzadoro w okolicach Panteonu oraz Sant’ Eustachio pewnie kilkaset metrów dalej. Co więcej, kupiliśmy sobie po opakowaniu kawy ziarnistej, firmowej, w każdej z nich i teraz częstujemy jeszcze przez jakiś czas znajomych w domu świeżą, mieloną kawą, podkreślając, że to kawa z Rzymu, z kawiarni, która uchodzi za najlepszą. 

najlepsza kawa w rzymie

Najlepsze Tiramisu w Rzymie

Jeśli tak jak my przelecieliście z Polski i chcecie wykorzystać moment i spróbować prawdziwego Tiramisu jakie jedzą sami Włosi to polecamy Two Sizes. Nie wiem, czy rzeczywiście jest najlepsze, bo nie próbowaliśmy innych, ale fakt faktem, zaraz po zjedzeniu pierwszej porcji, wracaliśmy grzecznie kilkaset metrów po drugą. 

Najlepsze lody w Rzymie

W tej lodziarni byliśmy aż dwa razy. Po prostu nie da się powstrzymać i nie spróbować kolejnych smaków. W obu przypadkach musieliśmy odstać swoje w długiej kolejce. Korzyść z tego stania była taka, że przy ladzie są gniazdka w których mogliśmy podpiąć swoją ładowarkę i wykorzystać moment na doładowanie smartfonów. Lody rzeczywiście są przepyszne, choć zgodnie oceniamy, że najlepsze lody jedliśmy w Padwie. 

Największe lody w Rzymie 

Pewnego wieczoru wracając do apartamentu, zapragnęliśmy dobić się kolejnymi lodami. Zachęceni witryną weszliśmy do lodziarni… W życiu nie jadłem tak ogromnych lodów. Na początek pan pyta, czy wafelek, potem czy nalać do niego płynnej czekolady. Później dopycha, ile tam gałek sobie życzyliście. Porcje są naprawdę ogromne. W trakcie nakładania ich skojarzyliśmy, dlaczego pani kasjerka gdy zamówiliśmy rozmiar mega, parsknęła śmiechem i mało co nie spadła z krzesła. Tutaj mega naprawdę znaczy mega!

największe w rzymie

Najlepsze Maritozzo w Rzymie? Pistacjowe oczywiście

Antico Forno Santini (adres: Via della Lungaretta, 28) – to w tym miejscu zjadłem najlepszą rzecz, jaką zjadłem w Rzymie. Zdjęcie Maritozzo o smaku pistacjowym poniżej. To jest wspomnienie, które powraca we mnie najżywiej. Jak mam przed oczyma poniższe zdjęcie moje ślinianki dostają ślinotoku, a w pamięci powraca smak kremu pistacjowego z najpyszniejszą bitą śmietaną jaką w życiu jadłem. Taką nie za słodką. Rzadko brakuje mi słów by coś opisać, ale to jest właśnie ten monet. Mnnniaaaammmm.

maritozzo w rzymie (1)

…ale chyba prawa, górna jedyna to mi już pęka od spodu?

najpyszniejsza rzecz w rzymie

Okolice dworca Termini. Podobno niebezpiecznie 

Podobno niebezpieczne. Tak przynajmniej uważają na Tik Tok i YouTube. A powiem Wam, ze 3 noclegi mieliśmy około 300-400 metrów od osławionej stacji Termini, wracaliśmy z naszych pieszych wycieczek późnym wieczorem i nie mieliśmy żadnego poczucia zagrożenia. Wręcz przeciwnie, bo w okolicy, podobnie jak w zabytkowych częściach miasta jest dużo policji. Na pewno nie ma się tam poczucia, że zaraz przydarzy Ci się coś przykrego, jak napad, pobicie itp. 

Pasquino. Posąg, od którego wzięła się nazwa paszkwil

Paszkwil to słowo używane potocznie w polityce, publicystyce, czy w kontekście donoszenia na sąsiadów czy byłego szefa do skarbówki. O tym, co to jest paszkwil uczą już chyba w podstawówce lub w szkole średniej. Niewiele osób wie (ja dowiedziałem się z przewodnika Pascala, o którym powyżej wspomniałem), że słowo paszkwil, pochodzi od rzeźby Pasquino, na którą trafisz prz jednej z kamienic Rzymu przy Piazza di Pasquino. Dlaczego więc dzisiaj paszkwil to paszkwil?  Jak podaje Wikipedia “Nazwa pochodzi z początków XVI w., od znajdującej się na rzymskim placu Piazza di Pasquino (w pobliżu Piazza Navona) rzeźby, zwanej „Pasquino”, którą wykorzystywano jako tablicę do przytwierdzania złośliwych satyr. Włoskie „pasquillo” przekształciło się wraz z rozpowszechnianiem się pojęcia w łacińskie „pasquillus”, a spolszczone do „paskwiliusz” pojawiło się w piśmiennictwie w połowie XVI w. (…)”. Podobno władze bywały tak poirytowane złośliwymi wpisami, że zdarzało się, że ich autorzy przepłacali to zyciem.

pastisz pasquito

Smart vs Fiat 500. Co było pierwsze? Kura czy jajko?

Popatrzcie na to zdjęcie i odpowiedzcie sobie pytanie. Czy idea smarta pojawiła się we Włoszech na długo przed tym jak w mediach pojawił się Smart?

Smart vs Fiat 500

Inni obejrzeli także: